Major Henryk Dobrzański (22.VI.1886-30.IV.1940)

Młodość

Legendarny Hubal urodził się w rodzinie szlacheckiej pieczętującej się herbem Leliwa, jako syn Henryka Dobrzańskiego de Hubal i Marii z Lubienieckich. Młody Henryk wychowywał się w atmosferze głębokiego patriotyzmu i kultywowania wojskowych tradycji rodzinnych. Był on potomkiem pułkownika Dobrzańskiego, adiutanta króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Jego pradziadek w linii matki, Hipolit Lubieniecki, był oficerem Powstania Listopadowego, a jego dziadek Włodzimierz Lubieniecki był jednym ze znanych uczestników Powstania Styczniowego. W 1907 r. państwo Dobrzańscy wyjechali do Krakowa. Tam Henio (jak nazywali go rodzice) rozpoczął naukę w Wyższej Szkole Realnej. Idąc za przykładem swych przodków (np. pradziadek był pułkownikiem lekkokonnej artylerii) Henryk, jako 15 - letni uczeń, zgłosił się do II Polskiej Drużyny Strzeleckiej stacjonującej w Krakowie. Aby zostać przyjętym do tej organizacji, zmuszony był podrobić rok urodzenia w swoich dokumentach (zmienić z 1897 na 1896). W II PDS przeszedł trzymiesięczne szkolenie, a następnie pomyślnie zdał egzamin i w wieku lat piętnastu został żołnierzem. W roku 1914 zdał maturę i zapisał się na I semestr agronomii Studium Rolniczego Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Studiów jednak nie rozpoczął - przeszkodził mu wybuch I wojny światowej.

I wojna światowa

Do Krakowa zbliżał się front, miasto ewakuowano. Rodzina Dobrzańskich wyjechała do Czech, do wuja Leonarda Mieroszewskiego. Ten, zgodnie z obyczajem Rzeczpospolitej szlacheckiej wyprawił krewniaka na wojnę. Dał mu najlepszego konia z rzędem i szablę. 1 grudnia 1914 roku Henryk Dobrzański zgłosił się na stację zborną w Krakowie. Tu po raz pierwszy włożył mundur, nie zdjął go aż do śmierci. W kwietniu 1915 był już w stopniu kaprala. Po manifeście mocarstw centralnych z 5 listopada 1916 r. powołującym do życia Królestwo Polskie, Drugi Pułk Ułanów (w którym od grudnia 1915 służył kapral Dobrzański) został wycofany z frontu. 15 lutego 1918 roku nasz bohater wraz z około 1000 innych żołnierzy został przy próbie przedarcia się przez granicę aresztowany i odwieziony do więzienia w Saldobos, skąd uciekł. Druga próba przedostania się do kraju zakończyła się sukcesem. Henryk dotarł do Krakowa, gdzie zgłosił się do ponownie mobilizowanego II Pułku Ułanów. Brał udział w bitwie pod Stawczanami oraz pod Rarańczą.

Wojna polsko-ukraińska

Na początku listopada 1918 roku został awansowany do stopnia plutonowego i objął dowództwo nad ruszającym na odsiecz zajętemu przez wojska ukraińskie miastu Lwów oddziałem wydzielonym w sile plutonu. Odsiecz dotarła do Lwowa 20 listopada 1918. Dwa dni później najeźdźcy wycofali się. Pod koniec 1918 roku Dobrzański został chorążym i przejął dowodzenie nad szwadronem "Odsiecz Lwowa", a za swe bohaterskie czyny odznaczono go Krzyżem Walecznych.

Wojna polsko-bolszewicka

W 1920 Dobrzański, już w stopniu podporucznika, mianowany został adiutantem II Pułku Szwoleżerów, a za bohaterstwo w bitwach pod Lwowem i pod Borowem odznaczono go Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari.

Lata międzywojenne

W sierpni 1921 roku Henryk święcił kolejny awans - do stopnia porucznika wkrótce objął też dowództwo nad czwartym szwadronem swojej jednostki. W roku 1927 otrzymał swój ostatni w życiu stopień wojskowy - został majorem Wojska Polskiego. W latach międzywojennych Henryk Dobrzański święcił również sukcesy sportowe. We Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego (WKKW) zdobywał medale igrzysk olimpijskich oraz mistrzostw świata. Oto bilans jego osiągnięć: reprezentował Polskę na 11 międzynarodowych zawodach, w których zdobył 6 pierwszych nagród i 30 dalszych; w tym w 1925 roku zdobył w Londynie "Nagrodę indywidualną dla najlepszego jeźdźca wszystkich narodów ", a w 1928 roku był reprezentantem kraju na Igrzyskach Olimpijskich w Amsterdamie; -zwyciężył 21 razy w znaczących zawodach krajowych; 90 razy zdobywał nagrody w ścisłej czołówce.

Wojna obronna

Tuż przed wybuchem wojny obronnej 1939 r. otrzymał przydział jako zastępca dowódcy 110. Pułku Rezerwowego Ułanów. Mimo że jednostka miała wejść do walki w drugiej linii, szybkie postępy wojsk niemieckich sprawiły, że 11 września została przeniesiona do Wołkowyska, a stamtąd w kierunku Grodna i Lasów Augustowskich. W trakcie marszu stoczyła kilkanaście potyczek z Wehrmachtem i brała udział w obronie Grodna przed wkraczającą ze wschodu Armią Czerwoną.

20 września, po dwóch dniach ciężkich walk z Sowietami, Grodno skapitulowało. 23 września generał Wacław Przeździecki wydał rozkaz, aby wszystkie podległe mu oddziały przedostały się na teren neutralnej Litwy. Podporządkowania się temu rozkazowi odmówił jedynie 110. Pułk Ułanów, w którym służył Dobrzański. Po wchłonięciu resztek innych oddziałów, oddział podjął marsz w kierunku broniącej się Warszawy. Nad Biebrzą pułk został okrążony przez Sowietów, kosztem ciężkich strat zdołał jednak przerwać linie wroga. Wkrótce po tym jego dowódca, pułkownik Jerzy Dąbrowski, wydał rozkaz rozwiązania oddziału. Około 180 żołnierzy pod dowództwem majora Henryka Dobrzańskiego podjęło decyzję dalszego udziału we wciąż toczących się walkach i ruszyło w kierunku oblężonej stolicy.

Po kapitulacji Warszawy 27 września, przed oddziałem Dobrzańskiego stanął wybór - ewakuacja do Francji przez Węgry lub Rumunię, rozwiązanie lub kontynuacja walki. Około 50 żołnierzy z Dobrzańskim na czele podjęło decyzję marszu na południe i próby przedostania się do Francji. 1 października przekroczyli Wisłę w okolicach Dęblina i kontynuowali marsz w kierunku Gór Świętokrzyskich. Tego samego dnia oddział stoczył pierwszą potyczkę z Niemcami i postanowił schronić się na Kielecczyźnie do czasu ofensywy alianckiej na Zachodzie, której spodziewano się na wiosnę 1940 roku.

Partyzantka

Bitwa pod Kockiem zakończyła kampanię wrześniową, lecz nie zakończyła oporu Polaków. Major Dobrzański przyjął pseudonim "Hubal" (przydomek rodowy gałęzi Dobrzańskich, z której się wywodził), a jego oddział, teraz jako Oddział Wydzielony Wojska Polskiego, stał się pierwszym oddziałem partyzanckim II wojny światowej. W początkach listopada hubalczycy odnieśli pierwsze zwycięstwo nad Niemcami w potyczce pod Cisownikiem. Dzięki pomocy ludności mieszkańców Kielecczyzny oddziałowi udawało się wymykać z organizowanych przez Niemców pułapek. Ci odpowiedzieli represjami w stosunku do cywilów – z tego powodu kierownictwo ZWZ i Delegatura Rządu na Kraj nakazały Hubalowi rozwiązać oddział. Hubal odmówił, ograniczył jednak kontakty z ludnością cywilną do minimum, aby nie narażać jej na represje.

W marcu 1940 roku oddział Hubala zniszczył całkowicie batalion piechoty Wehrmachtu w potyczce pod Huciskami. Kilka dni później w zasadzce pod Szałasami hubalczycy zaskoczyli kolejny oddział niemiecki zadając mu ciężkie straty. Dla zlikwidowania zagrożenia ze strony Szalonego Majora Niemcy sformowali liczącą 1000 żołnierzy grupę antypartyzancką złożoną z formacji SS, batalionu Wehrmachtu i jednostki czołgów. Liczebność oddziału Hubala nigdy nie przekroczyła 300 żołnierzy, do walki z nim Niemcy zaangażowali natomiast ogółem około 8000 ludzi. 11 kwietnia Niemcy spacyfikowali Skłoby i Huciska zabijając wszystkich mężczyzn. Wydarzenie to wstrząsnęło Hubalem, który do tej pory nie zdawał sobie w pełni sprawy z realiów hitlerowskiej okupacji. Biuletyn IPN, B. Cieślak, Okupacyjne wspomnienia

Zdrada i koniec

29 kwietnia Oddział Wydzielony Wojska Polskiego majora Hubala został okrążony przez około osiem tysięcy Niemców w okolicy wsi Anielin. Następnego dnia, podczas próby cichego przedarcia się przez kordon sił wroga, ułani wpadli w zasadzkę. Jedna z kul śmiertelnie raniła mjr Henryka Dobrzańskiego, a było to 30 kwietnia 1940 r. około godziny 5.30 rano.

Był to ostatni bój Żołnierza Września. Zmasakrowane zwłoki "Hubala" Niemcy przewieźli do Tomaszowa Mazowieckiego i prawdopodobnie pochowali je później w paśmie leśnym między Ciechanowem a Lubochnią.

Pamięć o "Szalonym majorze", jak nazywali Hubala Niemcy, żyje nadal wśród ludności terenów, na których walczył, pomimo że przez jego upór spacyfikowano wiele okolicznych wsi, a każdy, kto pomógł lub był podejrzany o pomoc hubalczykom zostawał natychmiast rozstrzelany. Major Henryk Dobrzański "Hubal" za zasługi wojenne został w 1966 roku odznaczony pośmiertnie Krzyżem Virtuti Militari IV klasy.

Źródła: /pl.wikipedia/, /biografie.genealogiapolska.pl/

Links: